Tunel kolejowy w Żegiestowie
Budowany od 1873 roku tunel był najtrudniejszym obiektem linii tarnowsko-leluchowskiej. Powstał w niestabilnym górotworze, przy stałym napływie wody i pracy prowadzonej jednocześnie z dwóch stron góry.
Kolej, która miała połączyć Tarnów z granicą w Leluchowie
Przebieg linii ustalono w Wiedniu w 1870 roku. Po nieudanej próbie znalezienia prywatnego koncesjonariusza państwo zdecydowało się sfinansować budowę najważniejszego odcinka.
W grudniu 1873 roku rozpoczęto wytyczanie 151-kilometrowej trasy. Ustalono położenie stacji, mostów, przepustów i strażnic kolejowych. Największym wyzwaniem od początku pozostawała góra między Żegiestowem a Andrzejówką.
Praca pod ziemią, której skali nie przewidziano
Roboty prowadziło przedsiębiorstwo „Koller und Gregersen”. Tunel drążono metodą Bischofshofen, równocześnie od strony Żegiestowa i Andrzejówki.
Dopiero podczas prac ujawniły się luźne warstwy skał przełożone gliną, głębokie cieki wodne i powietrze nasycone dwutlenkiem węgla. W takich warunkach gasły lampy, a sztolnie wymagały ciągłego zabezpieczania.
Drążenie z dwóch stron góry
Tunel poprowadzono dwoma łukami, co utrudniało kontrolę kierunku i wysokości sztolni. Urobek wywożono kolejką wąskotorową, a następnie wykorzystywano do budowy nasypów.
Przy południowym wylocie powstała osada drewnianych baraków, warsztaty kamieniarskie i zaplecze transportowe. Przez niemal trzy lata mieszkali tam robotnicy sprowadzeni głównie z Italii i Tyrolu.
- ręczne drążenie i rozsadzanie skały
- kamienna obudowa wykonywana pierścieniami
- transport urobku kolebami wąskotorowymi
- stała walka z wodą i osuwaniem się górotworu
Ludzie z wielu stron monarchii
Do prac sprowadzono kamieniarzy i robotników z Italii, Tyrolu i Czech. Miejscowi mieszkańcy pracowali jako kopacze, ładowacze, tragarze, taczkowi i woźnice.
Zimą 1874 roku prasa opisywała trudne warunki przybyszów, brak pracy poza tunelem i narastające problemy sanitarne. Budowa kolei była wielką inwestycją, ale dla wielu robotników oznaczała również biedę i niepewność.
Dwie ekipy spotkały się dokładnie pod górą
Po czternastu miesiącach pracy robotnicy usłyszeli przez skałę uderzenia kilofów drugiej grupy. Około godziny 4:00 rano powstał pierwszy otwór łączący obie sztolnie.
Relacje prasowe podkreślały precyzję obliczeń: mimo łukowego przebiegu tunelu ekipy spotkały się prawidłowo zarówno w kierunku, jak i wysokości. Uroczysty obchód odbył się 28 listopada 1874 roku.
Budowa widziana oczami współczesnych
Krakowski „Czas” dokumentował zarówno postęp robót, jak i codzienne warunki życia robotników. Dzięki tym notatkom znamy atmosferę towarzyszącą budowie i przebiciu góry.
Początek prac
Gazeta potwierdziła rozpoczęcie budowy 4 września i wskazała tunel jako główne zadanie pierwszego sezonu.
Precyzyjne spotkanie ekip
Relacja opisywała dokładne połączenie sztolni i radość robotników, inżynierów oraz przedsiębiorców po zakończeniu najtrudniejszego etapu.
Infrastruktura, która stała się atrakcją Żegiestowa
Jeszcze przed uruchomieniem regularnych pociągów tunel przyciągał kuracjuszy z Krynicy. Później pojawiał się na pocztówkach i w przewodnikach jako charakterystyczny element doliny Popradu.
Ścieżką wzdłuż Popradu
Trasa prowadzi obok Pensjonatu Irena, wzdłuż brzegu rzeki, która na tym odcinku wyznacza granicę Polski.
Po drugiej stronie widoczne są zabudowania Łopaty Słowackiej i wzniesienie Oltarik. Spacer łączy historię kolei z jednym z najbardziej malowniczych fragmentów Żegiestowa-Zdroju.
- początek w pobliżu Pensjonatu Irena
- trasa prowadzona wzdłuż Popradu
- widok na słowacki brzeg doliny